Rozmowa z hodowcą, to nie jest taka prosta sprawa. Pamiętaj, on ma psa, którego chcesz i wie, że go bardzo chcesz. Jednak to Ty jesteś klientem i masz prawo stawiać wymagania, sprawdzać. W końcu chcesz kupić psa zdrowego i zrównoważonego, towarzysza na wiele lat.

 Nastawienie

Wiem, że bardzo chcesz mieć psa i już długo na niego czekasz. Jednak gdy przychodzi do finalizacji marzenia, to zachowaj zimną głowę. Gdy za bardzo czegoś chcemy, to nie widzimy rzeczy, które widzimy. 🙂 Nie docierają do nas informacje, które mamy przed oczami. Jakoś dziwnie nie chcemy ich zauważyć.

Wizyta w hodowli

Zanim kupisz / zarezerwujesz szczeniaka, pojedź do hodowli. Niech to nie będzie wizyta 15 minutowa, ale kilkugodzinna. Hodowca powinien Ci pokazać wszystkie swoje psy. Jeśli hodowca nie ma nic do ukrycia, to nie będzie z tym żadnego problemu. Przyglądaj się, w jakich warunkach żyją. W przypadku jakiegokolwiek problemu (jakiejkolwiek wątpliwości): nie kupuj z tej hodowli psa.

Jeśli hodowca jest tak zajęty, że nie potrafi znaleźć dla Ciebie 3-4 godzin, to na pewno dla szczeniaków też ich nie znajduje. Zatem: nie kupuj od niego psa.

Warto też wziąć dorosłego psa i pójść z nim na spacer poza miejsce (dobry hodowca sam Ci to zaproponuje), które zna. Jeśli to możliwe, zabierz matkę i/lub ojca przyszłego Twojego szczeniaka do miasta i obserwuj, jak reaguje na różne bodźce. Jeśli coś Cię zaniepokoi, nie kupuj szczeniaka po tym skojarzeniu.

Jeśli podczas wizyty w hodowli chcesz wybrać szczeniaka, to weź ze sobą behawiorystę lub przynajmniej skontaktuj się z jakimś, aby Ci powiedział, na co zwrócić uwagę. Poinformuj o tym hodowcę, że będziesz chciał szczeniaki zabrać do miejsca, którego nie znają i będą zabierane tam pojedynczo. Interesuje Cię w końcu, jak pies zachowuje się sam w nowym miejscu, a nie w stadzie w znanym środowisku.

Pamiętaj też, aby zobaczyć wszystkie dokumenty rodziców, dowiedzieć się o nich jak najwięcej. Jesteś klientem i masz do tego prawo!

 Jeśli coś Cię zaniepokoi, to zawsze lepiej zrezygnować, niż później żałować.

 Hodowca chce mi wybrać psa

Jeśli hodowca twierdzi, że potrafi Ci wybrać odpowiedniego psa, to może to być prawda. Jednak postaw na swoim i powiedz, że chcesz to zrobić sam przy pomocy niezależnego specjalisty. Tutaj nie chodzi o brak zaufania, tutaj chodzi o fakt, że to ja najlepiej znam swoje oczekiwania, a nie hodowca, z którym kilka razy rozmawiałem przez telefon i prawdopodobnie zobaczę go tylko kilka razy w życiu. Jeśli hodowca nie chce się na to zgodzić, to wiesz co robić. Nie kupuj od niego psa.

 Co jeszcze powinno Cię zaniepokoić

Hodowca, który poważnie traktuje swoje psy, będzie chciał wiedzieć o Tobie jak najwięcej. Możliwe, że da Ci odpowiednią ankietę do wypełnienia, gdzie będzie pytać o wiele rzeczy, np.: ile będziesz mógł czasu poświęcać psu, gdzie będzie mieszkać, czy będziesz go sterylizować, czy jesteś przygotowany na znaczące wydatki na weterynarza itd. Taka ankieta to bardzo dobre rozwiązanie.

Po pierwsze zmusi Cię do przemyślenia wielu spraw 🙂

Po drugie udzielasz wielu informacji o sobie, o swoim podejściu do psa. Może się okazać, że po prostu nie możesz sprostać oczekiwaniom danej rasy. Lepiej to wiedzieć na początku, niż po dwóch latach.

Po trzecie widać, że hodowcy zależy, aby szczeniaki od niego były w przyszłości szczęśliwymi psami.

Jeśli hodowca nie interesuje się Tobą, to znaczy, że psy go nie obchodzą i traktuje je jak towar. Wniosek może być jeden: nie kupuj od takiego hodowcy psa.

Prawa hodowcy

Hodowca ma prawo odmówić Ci sprzedaży psa. Zdarza się to rzadko, ale znam takie przypadki. 🙂 Hodowca ma prawo żądać zwrotu psa, gdy okaże się, że zmieniły się u Ciebie warunki lub nie poradziłeś sobie z danym osobnikiem. Dlatego warto poprosić o umowę wcześniej, aby móc ją spokojnie przeczytać i dodać punkty, które uważamy za niezbędne, aby dobro psa było na pierwszym miejscu.

 Wybierasz członka rodziny a nie rzecz

To wszystko jest bardzo ważne. Wybierasz w końcu członka rodziny, a nie jakiś przedmiot, który można wyrzucić bez konsekwencji. Część hodowców jest nieuczciwa i traktuje swoje psy jak biznes, i nie obchodzi ich, gdzie trafią.

Wystarczy spojrzeć, ile jest psów niezrównoważonych, ile jest pseudohodowli, ile jest psów do adopcji. Zatem zrób wszystko, aby nie dać się oszukać i kup psa od odpowiedzialnych hodowców, po których widać, że kochają swoje zwierzęta.

Skąd to wiemy, napiszemy jutro (Oddanie szczeniaka do hodowli).

O Autorze

4 komentarze

  1. Włodek

    Cześć, rady pod dostosowaniu do konkretnego procesu decyzyjnego są uniwersalne 🙂 Ale nie tu chciałem się uczepić. Czemu to od razu hodowla jako biznes musi być nieuczciwa? I biznes i uczciwie sądzę, że też się zdarza 🙂
    W.

    PS. W końcu coś nowego na blogu 🙂

    Odpowiedz
    • Jerzy

      Włodek, dzięki za komentarz i już wyjaśniam.

      Wcale nie było moim zamiarem, aby powiedzieć, że hodowca jest z natury nieuczciwy. Chciałem tylko zwrócić uwagę, co jest ważne, aby wybrać odpowiedniego szczeniaka. Czasami po prostu potrzebujemy pomocy kogoś, kto lepiej się zna. Np. idąc do warsztatu samochodowego nie zakładam, że mechanik się nie zna i chce mnie oszukać. Nie oznacza to jednak, że nie mogę się jeszcze skonsultować z kimś, komu ufam i kto ma odpowiednie kompetencje. 🙂

      Odpowiedz
  2. Ania

    Fajny wpis, ale do jednego się przyczepię – jako hodowca.

    “Poinformuj o tym hodowcę, że będziesz chciał szczeniaki zabrać do miejsca, którego nie znają i będą zabierane tam pojedynczo.”
    Nigdy, przenigdy się nie zgodzę, by obca osoba (w tym wypadku behawiorysta którego nie znam) gdziekolwiek zabierała moje szczeniaki. Nie, nie i jeszcze raz nie.
    Jeśli potencjalny właściciel sobie życzy nie widzę problemu, by testy Campbella (bo domyślam się że o nich tu mówimy) przeprowadzić, ale zrobi to osoba, do której wiedzy i kompetencji mam zaufanie. Nigdy, pod żadnym pozorem ktoś obcy.

    Jeśli potencjalny nabywca nie ufa mi, że przeprowadzę te testy uczciwie, to niech szuka hodowcy, któremu zaufa. Niestety (a moze stety) ta relacja jest oparta na obustronnym kredycie zaufania.

    Odpowiedz
    • Jerzy

      Dziękuję za komentarz i już wyjaśniam, bo chyba niezbyt precyzyjnie się wyraziłem.

      Chodziło mi mianowicie o to, żeby sprawdzić, jak szczeniaki zachowują się przy obcej osobie w obcym miejscu. Obce miejsce to również pomieszczenie u hodowcy, którego szczeniaki nie znają. Chciałem również podkreślić, żeby to była osoba kompetentna. W żadnym wypadku nie chciałbym narażać szczeniaki na niepotrzebny stres ani na to, aby zachorowały, gdy nie mają jeszcze pełnej odporności.
      Jeśli chodzi o wybór behawiorysty: to jest to śliska sprawa. Podam przykład: hodowca, któremu oddaliśmy poprzedniego szczeniaka, twierdził, że jego behawiorysta (który nota bene nie jest behawiorystą tylko treserem – szkoliłem u niej sznaucerkę i gdy były problemy behawioralne z Yagą, to odsyłała nas do koleżanki) stwierdził, że u psa nie było takiego problemu, jak lękliwość i podważył opinię naszej behawiorystki.
      Szukając kolejnego DA trafiliśmy na Kingę i Michała, którzy przed sprzedażą szczeniaka chcieli nas poznać. Na każde pytanie Kinga odpowiadała bardziej niż wyczerpująco. Do Poznania nie pojechaliśmy z behawiorystą – po rozmowach uznaliśmy, że nie ma takiej potrzeby. Jednak poprosiliśmy, aby nagrywali i wysyłali nam filmiki, jak sunie się zachowują w nowych sytuacjach (pierwsze wyjście na spacer poza teren domu, pierwszy obcy pies itd.). Dostaliśmy tyle materiału, że mogliśmy sami ocenić, która sunia najbardziej do nas pasuje. I wyszło rewelacyjnie: Alabama jest taka, jak chcieliśmy.

      Podsumowując: jeśli dwóm stronom jest po drodze, to zawsze znajdzie się rozwiązanie. Można np. nagrać filmiki z testów i wysłać. Osobiście nie miałbym nic przeciwko takiemu rozwiązaniu. Jednak warunek jest jeden: hodowca musi na to mieć czas i chęć. A jak dzwoniliśmy po hodowlach, to wiemy, że z tym bywa różnie.

      Zerknąłem też na stronę Twojej hodowli. Myślę, że zaliczasz się do grona tych hodowców, którzy znają swoje szczeniaki. Niestety nie wszyscy mają takie podejście.

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany