Czas podsumować sierpień i wrzesień. Nie chciałem tego robić, bo wiedziałem, że nie wyszło mało. :/ A już niedługo kończy się październik.

W sierpniu zaczęło się leczenie nużycy: trochę to kosztowało, w bonusie okazało się, że Gruba miała zapalenie pęcherza. Przy okazji sprawdziliśmy poziom fosforu do wapnia oraz zrobiliśmy ogólne badania krwi, aby zobaczyć, czy przedawkowany lek (Ivomec) jej nie zaszkodził na wątrobę i nerki.

Oprócz jedzenia sporo pieniędzy wydajemy na wszelkiego rodzaju smakołyki i gryzaki. Gruba pod tym względem jest mega wybredna.

 

Zobaczcie sami, na co wydaliśmy:

sierpień 2015

Kwota Na co Gdzie
478,00 weterynarz (leczenie nużycy młodzieńczej) Multiwet
173,35 Jedzenie (karma +dodatki) http://www.zooplus.pl/
39,98 Leki Apteki
540,82 Smakołyki, gryzaki, zabawki http://www.zooplus.pl/
26,09 saszetka do szkolenia Karusek
34,92 miska do klatki Karusek
1 293,16    

 

wrzesień 2015

Kwota Na co Gdzie
126,44 Gryzaki Maxi Zoo
231,94 Jedzenie http://www.zooplus.pl/
380,60 Weterynarz (nużyca młodzieńcza kontynuacja) Multiwet
67,97 Zabawki TK Max
234,28 Leki Apteki
450,00 Szkolenie – Psi Uniwersytet Psi Uniwersytet
70,00 Szkolenie – Alpha

szkoła Alpha – Warszawa

550,00 Seminarium o zachowaniach społecznych i poznawczych psów talkingdogs.pl
12,00 Suplement diety – wapno sklepik przy Multiwecie
2 123,23    

 

Oczywiście nie obyło się bez błędów. Smakołyków i gryzaków mogliśmy kupić mniej. Z drugiej strony zwariowaliśmy na punkcie Grubej, więc przesadzamy… ale to się niedługo skończy. 🙂

A Wy na co najwięcej wydajecie?

 

O Autorze

7 komentarzy

    • Jerzy

      Włodek, dlaczego “kebab”? Przecież ona jest z Argentyny, a nie z Turcji 😉

      Odpowiedz
      • Włodek

        Nowy punkt we Wrzeszczu powstał, przy kolejce, to pewno zapach miałem w pamięci… to takie skojarzenie pierwsze z mięsem przyszło mnie, bo było pod ręką.
        Słyszałem też niedawno, że chyba w którymś z krajów Beneluxu ludzie z Korei Północnej coś otworzyli i można zamówić potrawy z psa, ale słaby jestem w te “kiełbasy, czy steki” 🙂
        W “uchodźców” i ten wątek nie dam się wrobić 🙂

  1. Natalia

    Generalnie jak Dzeus trafił do naszego domu to było dokładnie to samo 😉 Z tym , że na lekarzy od kwietnia wydajemy więcej niż Wy – niestety, to koszt utrzymania psa miesięcznie nie powinien przekroczyć 500zł.. ale co z tego, jak ta i tamta zabawka będzie świetna! 😀 Ehhh :))

    Odpowiedz
    • Jerzy

      Cześć! Dzięki za komentarz! My ewidentnie trochę przesadzamy z wydatkami na psa. Jednak gryzaki potrzebuje, karmę też i od czasu do czasu nowa zabawka by się przydała :).
      Gdy braliśmy psa, to wiedzieliśmy, że początek będzie drogi. Później chciałbym, aby to się ustatkowało na poziomie 350 pln bez weta. Akurat ten koszt to ciężko przewidzieć.
      Pozdrowienia dla Ciebie i Dzeusa!
      PS. Widziałem, że był na rehabilitycji. Jak idzie? Jest poprawa? Był na bieżni wodnej?

      Odpowiedz
      • Natalia

        Miło, że pytasz! 🙂 Tak byliśmy na rehabilitacji (3 razy) i natrafiła się kontuzja zdrowej łapy 🙁 Wiec mamy przerwę i w czwartej jedziemy na konsultację.
        350 zł na same zabawki? :))) Bo chyba z karmą wyjdzie drożej. W każdym bądź razie my też czekamy aż w końcu wydatki na psa się ustatkują – póki co końca nie widać 🙁 Aleeee radość w serducho bezcenna <3 🙂

      • Jerzy

        Masakra z tymi kontuzjami! Daj znać, jak po konsultacji.
        Jeśli chodzi o wydatki: myślę, że 300 pln na miesięczne wyżywienie psa wraz z gryzakami wystarczy. Do tego 50 pln na jakąś zabawkę. Z drugiej strony zabawek mniej kupujemy. Widzimy, że te co już ma wystarczają i zawsze ma dostęp do maksymalnie dwóch zabawek. 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany