Czas podsumować wydatki na psa. W kwietniu wyszła spora kwota, a to z kilku powodów:

  • postanowiliśmy zmienić Alabamie suplementację, ponieważ jej przednie łapy zrobiły się za miękkie w nadgarstkach. Zakupiliśmy zestaw Game Doga, a dokładnie AntiFlex +, Spirulinę i HMB Ca. Zdecydowaliśmy się na ich suplementy, gdyż delikatnie mówiąc, robią furorę na różnych forach i wśród naszych znajomych psiarzy. Testujemy go dopiero od tygodnia, więc na ten moment jedyne, co możemy powiedzieć to to, że nie należy obawiać się formy proszku. My zalewamy odpowiednią dawkę olejem i Gruba bardzo chętnie to wszystko wylizuje 🙂
  • zrobiliśmy Grubej kompleksowe badania (biochemię, usg) i wyszło, że ma lekki refluks i coś w jelicie cienkim (najprawdopodobniej jakiś sznurek, folię), więc po jakimś czasie było trzeba sprawdzić, czy to nadal jest, czy już zostało wydalone. Wszystko idzie w dobrą stronę. Tak więc w maju czeka nas jeszcze jedna kontrola u weterynarza i mamy nadzieję, że na tym się zakończy,
  • kupiliśmy szarpaki Rauki, aby urozmaicić Grubej spacery. A zabawa w przeciąganie to jej ulubiona i jedyna forma używania zabawek. Szarpaki były dość drogie, ale to nie są rzeczy, które leżą na podłodze i są stale dostępne, więc liczę na to, że trochę przetrwają. Są wykonane z bardzo przyjemnych materiałów i Gruba po prostu uwielbia się nimi przeciągać i szarpać. Jeśli szarpaki będą za 2 – 3 miesiące nadal się sprawdzać i okaże się, że całkiem dobrze wyglądają po takim czasie, to pewnie dokupimy kolejne dla urozmaicenia.

Dlatego w tym miesiącu wydatki na psa znacznie przekroczyły nasz planowany budżet i wyniosły: 1839,09 pln, czyli o ponad 500 pln więcej niż planowaliśmy. A bardziej szczegółowo, wygląda to tak:

budżet kwiecień 2016

W maju też tanio nie będzie. Planujemy zakup obroży, bo te które mamy są już mocno wytarte oraz smyczy, bo Luiza sobie wymyśliła, że chce mieć z dwie – trzy smycze przeznaczone do różnych rodzajów spaceru :). Teraz mamy jedną i jest ona, delikatnie mówiąc, na wymarciu.

plan na maj 2016

O Autorze

8 komentarzy

  1. Natalia

    oooo czytałam gdzieś o tych szarpakach! 😉 Myślę, że jak w maju IPO wypadnie Nam dobrze, to też Młodemu zakupie dla zabawy 😉
    Póki co mamla koce przed snem pewnie marząc o szarpakach 😛
    Aktualnie też używamy Game Doga, natomiast mam w zanadrzu MSM z Pokusy no i generalnie jesteśmy na lekach, więc wiele o tym preparacie powiedzieć nie mogę ;))

    Odpowiedz
    • Jerzy

      Szarpaki są naprawdę fajne. Gruba oszalała na ich punkcie, świetnie sprawdzają się na spacerach.
      Jeśli chodzi o Game Dog, to widzimy u Grubej lekką poprawę, ale za wcześnie, aby wyciągać wnioski. Za miesiąc będziemy mogli napisać więcej. 😉 a tego MSM z Pokusy nie znam, ale się dowiem 🙂

      Odpowiedz
      • Włodek

        a kij pospolity by nie wystarczył
        a naturalny taki?

      • Jerzy

        Kij jest za tani 😛
        Kij nie zastąpi dobrego szarpaka, szczególnie u psa, który nie będzie za kijem biegał. Dla Grubej dobra zabawa, to zabawa w przeciąganie/siłowanie, a tutaj kij nie jest najlepszy. Drzazgi mogą wejść, palce będą boleć i takie tam 🙂 Wiesz, ryzyko zbyt duże…

  2. Irek

    Witam

    Mam na imię Irek, po raz pierwszy aktywnie udzielam się na blogu, znam go i śledzę już od jakiegoś czasu. Przeglądam listę waszych wydatków i jestem przerażony ze aż tyle pieniędzy kosztuję utrzymanie DA. Oczywiście bieżnie wodną i fitpaws przeciętny Kowalski sobie odpuszcza. Koszty jedzenia mieszczą się w normie. Przerażają raczej koszty weta i suplementy diety. Czy inne Dogi Argentyńskie również tak często korzystają z usług weterynarza i czy suplementacje jest wskazana dla każdego psa rasy DA?

    Odpowiedz
    • Jerzy

      Cześć Irek, miło, że śledzisz bloga, dzięki za komentarz i już odpowiadam. 🙂

      Jeśli chodzi o bieżnię wodną i fitpaws, to oczywiście nie jest to niezbędne, ale przynosi naprawdę wymierne korzyści (wpis na ten temat właśnie przygotowujemy).

      Co do suplementacji, to jest ona niezbędna i nie warto na niej oszczędzać. Molosy to psy, które bardzo szybko rosną i nawet dobra karma nie zbilansuje wszystkiego. Konsultowaliśmy naprawdę z wieloma osobami, czy kupować suplementy (w tym z jednym z najlepszych ortopedów w Warszawie – Igorem Bissenikiem), a jeśli tak, to jakie. Praktycznie wszyscy odpowiedzieli, że dobre suplementy są niezbędne. A jeśli dodatkowo chcesz ze swoim psem uprawiać sport, to będziesz musiał go suplementować również później.

      Niestety rasa ma pewne predyspozycje: alergia pokarmowa oraz skórna, czy dysplazja i należy liczyć się z tym, że raczej te problemy wystąpią (i z tym najczęściej właściciele DA biegają do weta), a więc koszty będą i mogą być dość wysokie. I niestety trzeba być na to finansowo przygotowanym. Jeśli chodzi o Grubą to te koszty, które ponosimy, to są trochę takie koszty poza standardem rasy np. nużyca, to choróbsko to akurat może przytrafić się każdemu psu. Tak samo jak rozcięcie łapy o potłuczone szkło. Z drugiej strony na razie (na szczęście) nie ma oznak alergii (co w tej rasie jest standardem), chociaż ma wrażliwy żołądek i stąd teraz koszty weterynarza. Najpierw miała jakieś zapalenie (objawy ostra biegunka i wymioty), a teraz biegaliśmy na usg sprawdzać, co jej tam siedzi w jelitach, bo musiała coś gdzieś zeżreć, co jej zalegało. Na szczęście jest ok i wraca wszystko do normy. Do tego należy wziąć pod uwagę, że z racji budowy suczki są bardziej narażone na zapalenia pęcherza i to już też przechodziliśmy.

      Warto, patrząc na koszty, wziąć pod uwagę, że w tych kosztach są ceny wysokiej klasy specjalistów. Można chodzić do pierwszego lepszego weta, ale większość z nich przy pierwszym lepszym problemie powie, że to alergia i przepisze sterydy. A to najgorsze, co może być. Dlatego za wczasu warto mieć rozeznanie w lekarzach i wybierać tylko tych najlepszych, którzy mieli styczność z DA i nie uważają, że najlepszym rozwiązaniem są sterydy, a szukają przyczyny, co podwyższa koszty leczenia, bo trzeba ileś tam badań zrobić zanim dojdzie się do przyczyny.

      Dodatkowo, jeśli ktoś prowadzi psa na diecie barf, to konieczne jest robienie co 3 – 4 miesiące badań krwi (biochemię), żeby sprawdzić, czy w diecie dostarczane są wszystkie niezbędne witaminy i minerały. Generalnie, to akurat te badania powinno się robić każdemu psu, nawet jak jest na suchej karmie, zwłaszcza w fazie wzrostu. Lepiej za wczasu wiedzieć, że coś się dzieje i ewentualnie zmieniać dietę/suplementację niż potem leczyć.

      Mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na Twoje pytanie. W tym miesiącu przygotujemy wpisy o alergii i dysplazji, a to główne problemy wśród rasy i to te problemy generują największe koszty. I to zawsze trzeba wziąć pod uwagę.

      Odpowiedz
  3. Irek

    Nie wątpię ze bieżnia wodna i fitpaws się sprawdza. Na pewno to fajna sprawa. DA do najzdrowszych nie należy, do tego wszystkiego przybłąka się wrodzona głuchota. Wszystko to może odrzucić , z drugiej strony każda rasa ma jakiś minus. Tylko w opisach ras, wszystkie psy wychodzą na bardzo zdrowe a co innego mówią ludzie. DA jak każdy wie to pies do polowań. Czy tam w Argentynie też wspomagają rozwój psa suplementami? Wiecie coś o tym? Mówią o psach użytkowych tych które polują. Do sportów w europie się nie nadają. IPO okazjonalnie, dogtrekking do pewne czasu. Gdy już pies przestanie tolerować samce. Nie będzie się tam mile widzianym. Do Frisbee jest za ciężki. Zresztą co to są za sporty dla tych psów. Martinez się pewnie w grobie przewraca. Dla nich sport to polowanie , pewnie nawet nie nazywają tego sportem. Teraz czasy są dziwne, pies jest traktowany jak siostra czy dziecko. Ma być mu dobrze i wygodnie. “Po co ty tak męczysz tego psa?” Można usłyszeć nie raz. Podejście do psów jest beznadziejne , rzygać mi się chce gdy słyszę co mówią nie którzy właściciele czworonogów. Wy macie na szczęście inne podejście, to się chwali. Zboczyłem trochę z tematu. Ile dziennie je Alabama? Możecie podać jakie to ilości wychodzą mniej więcej w ciągu dnia i w skali tygodnia? Jak traktuję klatkę gdy już jest trochę starsza?

    Odpowiedz
    • Jerzy

      Cześć,
      tak jak piszesz, każda rasa ma swoje minusy. A to co można znaleźć na forach i jak hodowcy zachwalają swoją rasę (na szczęście nie wszyscy), to jakaś masakra. Pytanie tylko, po co bierzesz psa. My na pewno nie wzięliśmy, aby mu “matkować”, bo to jest pies, a nie dziecko. Pies daje dużo radości, zmusza do spacerów, ale jest to pies. Ma swoje potrzeby, a decydując się na taką a nie inną rasę, trzeba wiedzieć, mieć jakiś plan, co chce się z psem robić. Alabama nie będzie polować, ale jej siłę i wytrzymałość można wykorzystać, przynajmniej się staramy. I podoba nam się zasada Piotrka Awenckiego 3S (spacery, stymulacja intelektualna, sport) i staramy się ją realizować.
      Wracając do pytania, czy w Argentynie suplementują psy. Myślę, że część właścicieli tak, a część nie. Z tego co się orientuję, to bardzo dbają o reproduktory. Jednak Ameryka Południowa to zupełnie inna kultura i naprawdę ciężko mi się wypowiedzieć ze 100% pewnością.

      Gruba je dziennie około 400 gram Taste of Wild i obserwujemy, jak wygląda. Gdy ma mniej ruchu, to trochę zmniejszamy porcję. Worek karmy 12kg starczy na około miesiąc.

      Zgadzam się z Tobą, że ludzie traktują swoje psy, jak dzieci. Też tego nie znoszę. Każda skrajność w tym wypadku jest słaba, czy matkowanie, czy posiadanie psa, który całe dnie przesiaduje w kojcu lub na łańcuchu, a człowieka widzi, jak daje jeść.

      Gruba z klatką jest zaprzyjaźniona. Bardzo ją lubi. Jak wychodzimy do pracy, to sama do niej wchodzi i czeka, co tym razem dobrego dostanie. 🙂

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany