Od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się, jakie smakołyki zastosować w trakcie szkolenia, żeby bez względu na wszystko Alabama była w stanie za nie wykonywać ćwiczenia, przede wszystkim te nowe, ale również te, które sprawiają jej i nam większe problemy.  Jeśli czytaliście wpis Nasza Alabama, to wiecie, że nasz pies nie jest psem, który pyta “co mogę dzisiaj dla Ciebie zrobić, człowieku”.

Kiedyś, czytając inne psie blogi, u Asi z nie-taki-pies trafiłam na recenzję karmy Braci Chart. Wtedy jeszcze nie mieliśmy Alabamy u siebie i całkowicie o tej karmie zapomniałam. Przypomniałam sobie ostatnio, jak przestało mnie bawić pieczenie smakołyków dla Alabamy, które nota bene szybko się jej znudziły (ah….).

Na pierwszy rzut zakupiliśmy pakiet próbny. Jak sama nazwa wskazuje, na próbę, żeby zobaczyć, czy ich karma sprawdzi się jako smakołyki. Czy będzie Alabamie smakować, czy będzie chętnie na niej pracować i przede wszystkim, jak zareaguje na to jej wrażliwy żołądek. A zdarza jej się po niektórych karmach mieć rozwolnienie np. po polecanej na wielu forach Alpha Spirit.

No i okazało się, że Alabama zwariowała na punkcie tego produktu. Zwariowała do tego stopnia, że zdecydowaliśmy się na abonament i włączenie Braci Chart do codziennego żywienia, jako karmy uzupełniającej do Taste of The Wild. Ale o tym za chwilę. Teraz kilka informacji o samej karmie, realizacji zamówień, pakietach i dostawach, czyli… 

Informacje techniczne

Karma Braci ChartJest to produkt naturalny, z produktów spożywczych i bez sztucznych wypełniaczy. Porcja karmy zawiera  30% mięsa, 30% ryżu,  25% podrobów wołowych, 13% warzyw,  2% dodatki, czyli nasiona, olej, pestki.  Jedna porcja waży ok. 300 gram.  Przy krojeniu widać ugotowane warzywa i kawałki mięsa, więc nie ma wątpliwości, co do zawartości karmy. Jeśli chodzi o formę, to pakowana jest w folię, jak pasztet. Trzymana w lodówce ma konsystencję plasteliny. Można ją pokroić w kawałki jako smakołyki treningowe, można ją dzielić palcami na mniejsze porcje i można spokojnie poupychać ją w kong’a.

Zalecana porcja dzienna to 300-400 gram na każde 10 kg wagi ciała. Jest to zależne między innymi od wieku, rasy, czy aktywności psa. Jeśli zdecydujemy się na abonament, to Bracia Chart pomogą nam ustalić dzienną porcję zapotrzebowania naszego pupila na karmę.

Za karmę możemy płacić kartą lub gotówką przy odbiorze, jeśli zamawiamy dostawę na terenie Warszawy i okolic. Natomiast jeśli wysyłka jest kurierem, to mamy tylko i wyłącznie dostępną przedpłatę, a koszt przesyłki zależy od tego, czy zamawiamy pakiet próbny, czy abonament. W przypadku abonamentu karma jest zabezpieczona termicznie.

Pakiet próbny oraz pakiety jednorazowe

Bracia Chart mają bardzo elastyczną ofertę i każdy znajdzie pakiet dla swojego pupila. Warto jednak zacząć od pakietu próbnego, żeby sprawdzić, czy psu i nam odpowiada ich karma. Pakiet próbny kosztuje 49 zł i zawiera 2 kg karmy, która jest podzielona na kilka porcji różnej wielkości. Jeśli zamawiacie poza teren Warszawy, to pakiet próbny kosztuje 59 zł.

Jest też opcja zamówienia pakietów jednorazowych 5 kg w cenie 75 pln oraz 9kg w cenie 125pln.

Abonament dla Alabamy

I tutaj zaczyna się zabawa. Są dwie główne opcje: abonament miesięczny i abonament tygodniowy. Nie będę opisywać każdego dostępnego abonamentu i ceny. Zerknijcie na stronę. Powiem Wam, jak my to ustaliliśmy dla Alabamy. Kiedy okazało się, że to jest karma, dla której ona zrobi wszystko (no może nie wszystko, bo nie sprawdzałam jeszcze, czy odpuści gonienie uciekającego zająca w zamian za kawałek paszteciku), to odpowiedziałam Braciom Chart, że zdecydowaliśmy się na abonament, ale nie wiem, który, ponieważ nie chcemy jej karmić tylko ich produktem, ale chcemy żeby to było uzupełnienie suchej karmy. Raczej jako poranna porcja, którą możemy wrzucić do Kong’a i zostawiać jej przed wyjściem do pracy jako zajęcie. Bracia Chart wypytali dokładnie o rasę, wiek, obecną wagę i aktywności w ciągu dnia. Po kilku mailach zaproponowali nam tzw. półkolonie, czyli porcja poranna ich karmy dla Alabamy to 300 gram. Koszt takiego rozwiązania wynosi nas 190 pln za miesiąc. Wygląda to tak, że co tydzień w czwartek po południu karma jest dostarczana do nas do domu. W czwartek dzwonią do mnie, o której mniej więcej będą i czy będzie ktoś w domu. Wszystko donoszą pod drzwi 🙂 Gruba jak tylko widzi szarą papierową torbę, to wariuje. I od drzwi do kuchni najlepiej by głowy z torby nie wyjmowała 🙂

Ulubiona pora dnia Alabamy, to poranek

Alabama swoje śniadanie dostaje w Kong’u. Codziennie rano, jak wychodzimy do pracy, to sama wchodzi do klatki i IMG_7209czeka, aż damy jej wypchanego Kong’a. A gdy widzi, że porcja już czeka, a my chcemy iść z nią jeszcze na dwór, to od razu się załatwia i ciągnie do domu.

Polecamy Braci Chart

Podsumowując: karmę naprawdę polecamy. Oprócz tego, że bardzo Alabamie smakuje, ma świetny skład i jest fajnie pakowana, to muszę dodać, że obsługa klienta jest na najwyższym poziomie. Po zakupie pakietu próbnego, dostaliśmy maila z zapytaniem, jak Alabamie smakuje karma i czy będziemy chcieli kontynuować zakupy. Jak już się zdecydowaliśmy na zakup abonamentu, to na każde pytanie dostaliśmy wyczerpującą i szybką odpowiedź. Bracia Chart w oparciu o informacje na temat Alabamy pomogli nam dobrać pakiet. W każdy czwartek otrzymujemy telefon, że kolejna dostawa przyjedzie. Ostatnio zapomniałam o tym, że to nowy miesiąc i trzeba zapłacić za żarcie, a nie miałam gotówki. Karmę i tak przywieziono, a ja zapłaciłam przelewem. Są bardzo pro klienccy.

 

W kolejnym wpisie opiszę Wam bardziej szczegółowo, jak wygląda żywienie Alabamy. Bo tak jak pisałam, ona Braci Chart dostaje tylko na śniadanie.

O Autorze

9 komentarzy

  1. kinga

    Cudownie jest czytać jaki raj ma z Wami Gruba. Przy okazji wiem, że mogę rozmarzyć się (cholernie pozytywnie) o planowanych wakacjach, bo przecież Gruby będzie miał u Was jak nigdy dotąd u nas XD hahaha

    Odpowiedz
    • Luiza

      Wiesz o tym, że za cukierki wszystko 🙂 a za dwie paczki, to nawet możecie nam go oddać hahahahaha 🙂

      Odpowiedz
    • Luiza

      Grubego oczywiście z wielką chęcią przygarniemy. To kiedy te wakacje? 🙂 Tylko wiesz, żeby nie było na nas jak do domu wracać nie będzie chciał 😛

      Odpowiedz
      • kinga

        Co to za cenzura i gdzie “cukierki”, bo chciałam odpisać że nie wiem czy stać Was na tyle worów cuksów jak jednak w dynamicznym tempie postanowicie go zwrócić ^^
        P.S. Termin wakacji będę z Wami na bieżąco konsultować!

      • Jerzy

        Ah! to nawet więcej: autocenzura była 🙂
        Gruby – damy radę! W końcu wyjeżdżacie tylko na pół roku ;p

  2. kinga

    Jerzy! Dlaczego tutaj jak na facebook’u nie ma opcji “lubię to”? XD

    Odpowiedz
    • Jerzy

      Właśnie mi uświadomiłaś, żeby się przydało. Dorobimy 😉
      Dzięki!

      Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany