Byliśmy na kontroli u weterynarza, by sprawdzić, jakie efekty dało leczenie. I okazało się, że w zeskrobinie pobranej z trzech różnych miejsc (oczywiście w obrębie wyłysienia) nie ma żadnego nużeńca ani żadnych jaj. Zachowawczo jeszcze przez 14 dni będziemy stosować wcierki z amitrazy, ale już nie będziemy szli na kontrolę. Wyłysienie się bardzo ładnie goi, skóra ma ładny kolor i pojawiają się na niej nowe włosy.

Podsumujmy leczenie

Najpierw dermatolog zaleciła jej lek Ivomec w ilości 1,6 mg/20 KG (tyle ważyła wtedy) podawany doustnie. Taką ilością leku się zatruła. Trafiliśmy do swojej weterynarz, która podała kroplówkę na wypłukanie leku z organizmu i jako leczenie zaleciła: podanie Ivomecu w dawce 0,6 mg/20 zwiększając do 1,2 mg/20 kg w ostatnich dniach leczenia. Do tego stosowanie raz dziennie wcierki z amitrazy (lekarstwo Tactic), najlepiej idąc na spacer z psem, bo okrutnie cuchnie. Włączyliśmy suplement Scanomune na zwiększenie odporności dodawany codziennie do jedzenia. Na podanie Ivomecu nawet w zmniejszonych dawkach się nie zdecydowaliśmy. Po pierwsze – pierwsza dawka mocno jej zaszkodziła i długo nie mogła dojść do siebie. Po drugie lek ten jest bardzo inwazyjny i może prowadzić do uszkodzenia np. wątroby. Dlatego stosowaliśmy tylko wcierki z amitrazy i Scanomune. Po dwóch tygodniach takiego leczenia będąc na kontroli nasz wet, dr Czerska, znalazła tylko jednego martwego nużeńca, więc stosowaliśmy dalej wcierkę z amitrazy, natomiast dr dodała nam wcierkę z Ivomecu (rozcieńczonego z olejem parafinowym). Rano Ivomec, wieczorem amitraza. Scanomune dalej podawaliśmy, jednak już co drugi dzień. Przy okazji tej wizyty zrobiliśmy pełne badania krwi i moczu m.in. po to, by zobaczyć, czy wątroba i nerki nie zostały uszkodzone przez lek. Okazało się, że jest wszystko dobrze, ale młoda ma zapalenie pęcherza. Więc dodatkowo dostała jeszcze antybiotyk na to zapalenie. Kolejne dwa tygodnie leczenia… Wcierki i lekarstwa…. Po tym okresie Alabama ma już dość antybiotyków i dostała biegunki. Mimo stosowania probiotyku. Tak więc teraz zostaje nam jeszcze profilaktyczne robienie wcierek oraz podawanie probiotyku przez parę dni, żeby jej organizm się odbudował po wszystkich lekach.

ALTERNATYWA

Wiem, że zwalczenie nużycy bywa bardzo uciążliwe, zwłaszcza kiedy ma ona postać ogólną, a nie młodzieńczą. Ja z oczywistych względów odradzam leczenie Ivomeciem. Natomiast jeśli w waszym przypadku wcierki z amitrazy nie dają efektu, spróbujcie zastosować kąpiele boraksowe. My osobiście zakupiliśmy boraks, jednak gdy okazało się, że wcierki z amitrazy są skuteczne, nie zdecydowaliśmy się na boraks. Sporo się naczytałam o tych kąpielach i u sporej ilości psów przyniosły one pozytywne rezultaty.  Kąpiele polegają na tym, że mieszacie w odpowiednim stosunku boraks (środek chemiczny m.in. na mrówki i rybiki) z perhydrolem (środek utleniający, dostępny w sklepach z chemią budowlaną). Odpowiedni przepis znajdziecie pod poniższym linkiem, wraz z dokładnym opisem jaki ma być ten stosunek oraz jakie są efekty leczenia.

http://www.dogomania.com/forum/topic/27605-niekonwencjonalne-wyleczenie-nużycy/page-1

Zapytałam się weterynarz o to, czy kiedykolwiek o tym słyszała i powiedziała, że nie. Z tego co piszą na forum, to żaden z weterynarzy nie zna tej metody, więc jej w gabinecie nikt wam nie poleci. Do tego jest bardzo tania. Jeśli u Was nic nie daje efektu, myślę, że warto spróbować.

Zdjęcia z różnych etapów, od najstarszego do najnowszego:

Tak nużyca prezentowała się na początku W takcie leczenie. Swędziało mocno, więc po nocy było rozdrapane W takcie leczenie. Swędziało mocno, więc po nocy było rozdrapane cz. 2 Nużeniec jeden martwy został znaleziony. Strupek pozostał Nużeńca brak, pozostała profilaktyczna kuracja

 

 

 

O Autorze

2 komentarze

  1. Włodek

    No ja już jestem znużony nużycą…
    Wypadałoby dać coś nowego
    No chyba, że wtranżoliliście psa i teraz boicie się przyznać

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany